Mało wymagające rośliny doniczkowe

Mało wymagające rośliny doniczkowe

Autor: Blog-Trawnikowy.pl

Chcesz umilić wnętrze swojego mieszkania rośliną lub dwoma, ale nie masz czasu na skomplikowane zabiegi pielęgnacyjne, lub twoje kwiaty notorycznie usychają, bo nie pamiętasz w porę o podlewaniu? Poniższa lista banalnie prostych w uprawie roślin jest właśnie dla ciebie.

Nolina, beukarnea wygięta, noga słonia (beaucarnea recurvata)

Nasza pierwsza propozycja wygląda jak mała, nietypowa palma, ale aktualnie jest sukulentem, co oznacza, że bez problemu znosi długie okresy suszy. Wystarczy, że podlejesz ją raz na 2-3 tygodnie. Z łatwością toleruje przestawianie i zmianę natężenia światła. Najlepiej rośnie w bezpośrednim świetle, ale poradzi sobie też w gorszych warunkach. Nie wymaga dużej wilgotności powietrza, więc dobrze się czuje w mieszkaniu nawet zimą, gdy grzeją kaloryfery. Jest bezpieczna dla zwierząt.

Sansewieria gwinejska, wężownica (sansevieria trifasciata)

Sansewieria jest ulubienicą entuzjastów minimalistycznego wystroju wnętrz ze względu na swoją zwartą formę i ozdobne liście, więc jeśli poszukujesz efektowne i mało wymagające rośliny doniczkowe – sansewierie są właściwym wyborem. Wężownica potrzebuje bardzo mało wody, można ją podlewać co 3 tygodnie, a nawet rzadziej. Rośnie tak samo dobrze w różnych warunkach świetlnych, więc idealnie nadaje się do ciemniejszych miejsc w twoim domu. To nie koniec jej zalet: sansewieria oczyszcza powietrze i jest odporna na pasożyty. Trzeba jedynie uważać, żeby dzieci ani zwierzęta jej nie zjadły, bo jest toksyczna.

Epipremnum złociste (Pothos)

Bardzo popularna roślina w polskich domach, prawdopodobnie właśnie ze względu na to, że łączy walory ozdobne z łatwością zapewnienia jej dobrych warunków do życia. Może rosnąć w różnych aranżacjach: w ziemi lub nawet w samej wodzie, jest bardzo łatwo przystosowującą się rośliną. Bardzo lubi wilgotne powietrze, ale nie będzie jej też przeszkadzało suche środowisko na parapecie nad kaloryferem. Będzie rosnąć zarówno w jasnym świetle, jak i półcieniu, ale w lepszym świetle jej liście będą piękniej wybarwione. Dobrze jest, kiedy ziemia w doniczce z epipremnum przeschnie między podlewaniem, dlatego należy podlewać je tylko wtedy, kiedy liście zaczynają opadać.

Zamiokulkas zamiolistny (zamioculcas zamiifolia)

Zamiokulkas to bezsprzecznie ulubieniec biur, doskonale czuje się we wnętrzu, niestraszny mu niedobór światła czy suche powietrze. Podlewać można go co 2-3 tygodnie, jest odporny na krótkotrwałe susze, ponieważ magazynuje wodę w łodygach. Jeśli chcesz, żeby był w swojej najlepszej formie, postaw go w jasnym miejscu. Tylko tyle potrzeba, żeby rozrósł się w bardzo efektowną roślinę. Zamiokulkas jest średnio toksyczny dla zwierząt.

Zielistka Sternberga (chlorophytum comosum)

Rośliny te potrafią rosnąć w bardzo różnych warunkach i trudno je zabić. Dobrze znoszą umiarkowane, a nawet słabe nasłonecznienie, dlatego idealnie sprawdzą się jako rośliny podwieszane. Podlewać je trzeba co 1-2 tygodnie, a dzięki tej minimalnej opiece odwdzięczą się szybkim przyrostem liści. Dodatkowo te bezproblemowe rośliny oczyszczają powietrze z toksyn i są nieszkodliwe dla dzieci i zwierząt.

Aloes zwyczajny (Aloe barbadensis)

Aleos to nie tylko ciekawa z wyglądu, ale i pożyteczna roślina – miąższ z jego liści ma właściwości kojące i łagodzące. Potrzebuje dużo światłą, żeby rosnąc, ale w ciemniejszym miejscu będzie trzymał dobrą formę. Można go podlewać bardzo rzadko – najlepiej wtedy, gdy liście zaczynają tracić jędrność. Jest to bezpieczniejsze podejście, bo przy zbytnim przelaniu, a o to nie trudno, liście mogą zacząć gnić. Jest więc idealnym rozwiązaniem dla ludzi, którzy chcą postawić roślinę na parapecie i nie mal o niej zapomnieć.

Grubosz jajowaty (crassula ovata)

Naszą listę zamyka sympatyczny grubosz, zwany też drzewkiem szczęścia, który jest bardzo łatwą w uprawie rośliną. Najlepiej rośnie w jasnym świetle, nawet bezpośrednio na słońcu – przy braku dobrego światła pędy nadmiernie się rozwlekają. Należy go podlać, kiedy górna warstwa ziemi przeschnie, ale jest dosyć odporny na błędy przy podlewaniu. Ważne jest, tylko żeby nie stał w wodzie ani żeby bryła korzeniowa całkowicie nie wyschła. Jest bardzo kruchy, ale jednocześnie łatwy w rozmnażaniu, dlatego każdą przypadkiem urwaną odnogę można włożyć do ziemi – jest duża szansa, że się przyjmie. Tym sposobem całkiem przypadkiem można dorobić się dużej gromadki gruboszy w mieszkaniu.

Przeczytaj także więcej o sadzeniu i uprawie Monstery.

Warto kliknąć